Kategorie
Odznaczenia Bułgarii

Odznaczenia wojen bałkańskich 1912/13, czyli preludium Wielkiej Wojny. cz.3 Bułgaria

Pisząc w tytule ,,odznaczenia” w liczbie mnogiej trochę mnie poniosło. W zasadzie w przypadku Bułgarii możemy śmiało mówić o jednym odznaczeniu, w zasadzie medalu i to pamiątkowym. 

Porozmawiajmy o tym, będzie to pewnie jeden z krótszych wpisów. Ale by naświetlić bardziej swoistego pecha jaki miała Bułgaria w XX wieku w związku z angażowaniem się w wojny..

Trochę o tym juz pisałem. Między innymi tutaj:

http://orderywojenne.pl/wojny-balkanskie-1-austro-wegry/

i tutaj

http://orderywojenne.pl/wojny-balkanskie-2-serbia/

czyli oczywiście w dwóch pierwszych częściach cyklu o wojnach na Bałkanach

I oczywiście powyższe wpisy tematu to nie wyczerpały. Więc trochę sobie pobajdurzymy o tym ,,bułgarskim pechu”. Bo trudno to inaczej nazwać.

Początki odrodzenia królestwa określanego jako ,,carstwo” Bułgarii rozpoczyna się w 1908 roku, w którym to Ferdynand I Koburg po różnych negocjacjach politycznych ogłasza się Carem Bułgarii.

Ferdynand I Koburg Car Bułgarii – domena publiczna

Ogłoszenie królestwa było ukoronowaniem wieloletniego zmazania Bułgarii z map świata. A w średniowieczu była potegą… Z dawnej średniowiecznej świetności Bułgarii niewiele zostało, prócz marzeń by czasy te wróciły. 

Manifest wojenny Bułgarii domena publiczna 

Pięć wieków utraty państwowości nie zniszczyły ,,bułgarskiego ducha” chociażby duch ten był pobudzany przez władcę niekoniecznie bułgarskiego pochodzenia. Jak wiadomo dynastia Koburg bynajmniej nie miała ze Słowianami wiele wspólnego. 

Świeżo odbudowana państwowość w formie było nie było carstwa czyli królestwa, domagała się rozszerzenia terytorium i właśnie to uzasadniało wmieszanie się Bułgarii w otchłań konfliktów bałkańskich, o których piszemy w tym cyklu. O ile pierwszy konflikt bałkański przyniósł bardzo wymierne korzyści, to sprowokowanie drugiego nie wyszło Bułgarom na dobre..


Bułgarska pocztówka propagandowa z okresu I Wojny Bałkańskiej domena publiczna Chytry dwa razy traci jak mówi przysłowie, a przysłowia są mądrością narodów. 

„Bułgarzy opanowują pozycje osmańskie w walce na bagnety”, obraz czeskiego malarza Jaroslava Věšína domena publiczna

Bułgaria całkiem zgrabnie radziła sobie w czasie tej wojny, można by rzec Wielka Bułgaria była na wyciągnięcie ręki…A i zdobycze terytorialne Bułgarii w pierwszym konflikcie bałkańskim były całkiem zadowalające.


Car wkracza na zdobyte ziemie tureckie – domena publiczna

Bułgarom nie spodobała się kwestia podziału Macedonii, co do której Bułgaria rościła sobie prawa większe niż sojusznicy. 

Bułgarzy na fali zwycięstw całkiem nieźle wyszkolonej armii bułgarskiej w pierwszym konflikcie, uznali, że są na tyle silni by zaatakować…. dotychczasowych sojuszników. Rozpoczyna się konflikt zwany II Wojną Bałkańską.. Bułgaria atakuje Serbię i Grecję.

Armia bułgarska okresu wojen bałkańskich domena publiczna
Za zaatakowanymi podstępnie Serbami i Grekami ujmują się Rumuni, Czarnogórcy i korzystając z okazji Turcy licząc na zwrot chociażby części utraconych ziem. Wojna ta sromotnie przegrana przez Bułgarów, doprowadza w większości do utraty zdobytych ziem na rzecz niedawnych sojuszników. 

Teatr wojenny druga Wojna Bałkańska domena publiczna

Najbardziej ukontentowani byli chyba Serbowie co widzimy na humorystycznej pocztówce poniżej jak to rozprawiają się z Bułgarami ;-)..

Pocztówka propagandowa – domena publiczna

Powiem jeszcze kilka słów o dalszych aliansach bułgarskich. Pierwsza wojna również nie sprzyjała mądrym aliansom. Bułgaria wciągnięta została w złowieszczą machinę wojenną państw centralnych. Opisywałem ten alians we wpisie w tym miejscu dosyć szczegółowo.

http://orderywojenne.pl/bulgarski-krzyz-za-odwage/

Dodać jedynie trzeba, że i w drugiej wojnie wybór sojusznika nie wyszedł, im na dobre, o czym tez napomknąłem we wpisie o krzyżu ,,Za Odwagę”. Cóż tak to bywa czasami, zresztą ten zły wybór sojuszników to nie cecha narodowa sympatycznych Bułgarów, nam tez się to przydarzało i to niejednokrotnie. 

Przechodzimy do meritum, czyli tytułowego medalu. 

Mamy oto i medal na powyższych zdjęciach. Ustanowiono go podobnie jak i drugi bardzo podobny, o którym też napomknę. 9 grudnia 1933 roku. 

Medal ma wymiar 32 mm, zawieszony jest na wstążce w kolorach dominującej zieleni z paskami białymi i czerwonym na obrzeżach. Twórcy pomyśleli o wyróżnieniu w trzech kategoriach. Wstążki bez dodatków takiej jak na zdjęciu powyżej, dla wszystkich walczących (wszystkich żołnierzy), wstążce z białym paskiem przez środek dla niewalczących (personel administracyjny, medyczny poza rejonem walk, etc.) oraz dla rodzin poległych z paskiem czarnym. 

Internet – domena publiczna 

Tak się złożyło, że te dwie wersje – dla niewalczących i dla rodzin poległych są najrzadsze i trudne do zdobycia, przy okazji sporo kosztują… Chyba, że zastosujemy manewr zakupu wersji podstawowej i kompletowania wstążki odmiennej, współcześni producenci wstążek czekają ;-). Ale to nie to samo jak wiemy. Sam medal, na awersie posiada herb Bułgarii, miecze i liście wawrzynu i dębowe, czyli botaniczny falerystyczny standard ogólnoeuropejski 🙂 

Ciekawostkę stanowi, że wszyscy nagrodzeni tym medalem oraz jak i podobnym za I wojnę 1915-18 musieli wykupić znaczek naklejany na certyfikacie nadania, pieniądze ze znaczków miały zasilić tworzone muzeum wojenne w Sofii.

Dokument nadania z naklejonym znaczkiem w lewym rogu, źródło Internet

Nadano tych medali około 30.000 – według oficjalnych źródeł. Cena na rynku kolekcjonerskim to około 100-200 PLN. Przy zakupie należy zwrócić uwagę, że często sprzedawcy zamieniają wstążki i możemy sobie kupić medal ze wstążką z medalu o którym zaraz dwa słowa. Te z oryginalnymi wstążkami z dodatkami pasków (białego i czarnego) są bardzo rzadkie. W 1940 roku zakończono nadawanie medalu.

Osobiście falsyfikatów nie widziałem, zapewne się pokazują, z tym, że falerystyka bułgarska nie jest tak mocno poszukiwana i mniej fałszowana jeśli chodzi o medale. Co innego z orderami tutaj już trendy światowe, kopie się zdarzają, chociaż nie tak często jak chociażby naszego Virtuti czy Krzyża Walecznych. O tym jeszcze pogadamy przy kolejnym zagłębieniu się w temat, tym razem bułgarskich orderów. 

No i dodam kilka słów o bardzo podobnym medalu za uczestnictwo w pierwszej wojnie światowej. Ustanowiony w tym samym czasie, jest wart kilku słów, ponieważ często jest mylony z omówionym wcześniej.

Gdyby nie kolor ( złoty nie srebrny) oraz wstążeczka w innych barwach (tym razem dominuje czerwień z biało zielonymi bordiurami), tudzież data to wygląda bardzo podobnie. 

Ustanowiony w tej samej dacie co poprzednik, z identycznymi wymogami co do opłaty ,,znaczkowej” oraz identycznymi założeniami dotyczącymi honorowania w wersji dla walczących żołnierzy wszystkich stopni oraz niewalczących i rodzin poległych. 

Źródło – https://gmic.co.uk/

Czym jeszcze się różni? 

Przede wszystkim ilością nadań. Nadano go około 50.000 w Bułgarii i…200.000 za granicą (państwa centralne). Ilość przekłada się na cenę – możemy spokojnie upolować medal w cenie do 100 PLN, z zastrzeżeniami co do wersji innych na wstążce jak przy poprzedniku. Bardzo częstym widokiem na mundurach kombatantów armii kajzerowskiej i monarchii naddunajskiej są właśnie te medale, wszakże byli oni sojusznikami Bułgarii. Widok częsty   na mundurach – w tym nawet możemy go zobaczyć znowuż na mundurach żołnierzy bułgarskich  i jej niechlubnego sojusznika w  czasach II wojny…I znowu wracamy do aliansów…

Zdjęcie na którym widzimy na ostatnim miejscu medal 1915-18. ze zdjęcia usunięto symbole nazistowskie – Internet  

Ten ostatni drugowojenny alians z III Rzeszą znowu przynosi same straty. 

Jak widzimy alianse, sojusze bywają trafione i kompletnie nieudane. W tym przypadku nad Bułgarią zaciążyło fatum, a może to zwykły zbieg okoliczności. 

Zadajemy sobie jedynie pytanie czy nie za dużo tych zbiegów okoliczności?

cdn….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share on Social Media