Kategorie
Odznaczenia Polski Odznaczenia Rosji

W rocznicę Powstania Listopadowego czyli nienawiść do Virtuti Militari – tragedia w dwóch aktach..

Zdjęcie z aukcji Warszawskiego Centrum Numizmatycznego

Swego czasu by okrasić swoją kolekcję polskimi Virtuti Militari, postanowiłem zakupić, a raczej zalicytować kopie medalu Virtuti Militari na aukcji WCN. W zestawie prócz Medalu Złotego i Srebrnego Orderu Wojskowego z 1792,  znalazła się  kopia Polskiej Odznaki Zaszczytnej za Zasługi Wojenne klasy V….

A tak sie składa, ze dzisiaj mamy 191 rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego, która to rocznica dobrze się komponuje z tym wpisem, niekoniecznie w aspekcie optymistycznym.

O ile samo kolekcjonowanie bojowych odznaczeń rosyjskich i niemieckich uważam, za  rzecz normalną to w swoich zbiorach robię dwa wyjątki. Nie zbieram odznaczeń radzieckich i odznaczeń hitlerowskich. Z powodów osobistych, które powinny w zasadzie być jasne dla każdego Polaka… Ale jak się odnieść do takiego ,,cymelium” jakim była ta Polska Odznaka Zaszczytna? Co do odznaczeń carskich, nie mam do nich specjalnego sentymentu, ot zbyt wiele moja rodzina straciła dzięki Rosjanom. Z zaborców poważam jedynie monarchię Austro-Węgierską, zwłaszcza w aspekcie falerystycznym. Ale to dłuższe dzieje, opisane we wpisach o odznaczeniach Austro-Węgierskich. Więc niemało przemyśleń poświęciłem tej ,,odznace”, kończąc na ofiarowaniu tej było nie było kopii dobremu koledze. No ale przemyślenia pozostały, postanowiłem więc podzielić się nimi z Wami.

W sumie obok ,,Medalu ze wzięcie Warszawy szturmem 1831″ i medalu ,,Za uśmierzenie Buntu Polskiego 1863-64″ to odznaczenie wyjątkowo antypolskie, w zasadzie chyba bardziej niż niektóre hitlerowskie i stalinowskie nagrody.. Wiem, falerysta nie powinien w ten sposób podchodzić, bo wszystkie odznaczenia mają swoja historię, ale mamy prawo wyboru tego co zbieramy i jeśli któreś z odznaczeń budzą nasz wewnętrzny ,,sprzeciw” to nie powinniśmy chyba włączać ich do kolekcji. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

Medal za Wzięcie Warszawy szturmem 1831-domena publiczna
Medal za uśmierzenie Buntu  Polskiego 1863-64- domena publiczna

No jest jeszcze jeden nieciekawy cukierek w tej kolekcji antypolskich odznaczeń, w zasadzie dwa cukierki w odmianach oficerskiej i żołnierskiej, czyli Krzyż i Medal za Zdobycie Pragi 1794. 

Krzyż i Medal za Wzięcie Pragi 1794 -domena publiczna

O tych czysto antypolskich odznaczeniach nie będę wiele mówił, może kiedyś się zmuszę, ale chyba nie tak szybko…

Przyznam, że cały czas nad tym rozmyślam nad kolekcjonowaniem takich ,,cymeliów” i nie wiem jak podejść do tej kwestii. 

Ten,,kwartet odznaczeniowy” przez samą wymowę i związek z wielkimi narodowymi zrywami patriotycznymi jest strasznie złowrogim kwartetem, takim budzącym u każdego Polaka zimny dreszcz niechęci. 

Przynajmniej powinien budzić. 

Skoro zakupiłem tą kopię to i mogę sie pozbyć prawda? Zerknąłem od razu na oryginalną piąta klasę i wielce ,,tyłka nie urywa” (mam na myśli cenę). Generalnie może być do przyjęcia- od kilkuset złotych za bardzo wyświechtane egzemplarze, na ładnych mniej wytartych za około 2 tysiące złotych kończąc. Ostatnimi czasy w związku z absurdalnym skokiem cen widzę wciąż aktywną aukcję, w której ktoś usiłuje sprzedać klasę piątą tej odznaki za 6 tysięcy złotych – powodzenia.

No i sam krzyż, zwany czasami przez sprzedających Orderem Virtuti Militari 1831″, ,,rosyjskim Virtuti Militari 1831″..Różne nazwy a prawda jest taka, że nie był on orderem. A z orderem Virtuti Militari łączy go tylko napis na ramionach krzyża. 

Jaka była historia naszego najznamienitszego orderu za czyny na polu walki? Zapewne wszyscy znają historię jego powołania, bo jego nadawanie rozpoczęto od uhonorowania żołnierzy, którzy dali ,,łupnia” Rosjanom 🙂

Czyli bardziej parlamentarnie historia orderu jest nieodłączna od historii wojen z Rosją. Od bitwy pod Zieleńcami 1792 roku, przez epopeję napoleońską okresu Księstwa Warszawskiego (oczywiście nie tylko z Rosją w okresie napoleońskim walczono), przez reformę orderową narzuconą przez cara Aleksandra I w 1817, aż do likwidacji orderu w 1832 roku. W tym samym roku rozpoczyna się mało chlubna epopeja omawianej tutaj Polskiej Odznaki Zaszczytnej za Zasługi Wojenne zwanej też Polskim Znakiem Honoru. Napisałem 1832, bo to właśnie 12 stycznia doszło do tej haniebnej degradacji orderu, przez powołanie ,,odznaki”. Na dobrą sprawę według starego kalendarza do tej degradacji doszło nie 12 stycznia 1832 roku lecz 31 grudnia 1831…

W tym samym dniu car Mikołaj I uchwalił równie podły medal z naszego kwartetu, czyli ,,Medal ze wzięcie Warszawy szturmem 1831″. Oba te odznaczenia by jeszcze bardziej zdeprecjonować polskie bojowe odznaczenie wieszano na wstędze Orderu Wojskowego Polskiego. Oczywiście cały czas mówimy o Orderze Virtuti Militari, który to order nosił rożne miana w swojej historii, a nazwa Order Virtuti Militari oficjalnie funkcjonuje od 1831 roku. 

Dla ciekawych ewolucja nazwy Orderu (nie odznaki) Virtuti Militari chronologicznie:

1792 – Order Wojskowy

1792 – Order Krzyża Wojskowego

1806 – Order Wojskowy Księstwa Warszawskiego

1817 – Order Wojskowy Polski

1831 – Order Virtuti Militari

1919 – Order Wojskowy Virtuti Militari

1926 – Order Wojenny Virtuti Militari

1944 – Order (Wojskowy?) Virtuti Militari 

1992 – Order Wojenny Virtuti Militari

Oczywiście pominąłem tutaj rok 1831 w aspekcie Polskiego Znaku Honoru, który jest tematem tej pogaduszki. No i mam nadzieję, że niczego nie pokręciłem…

Mam również wątpliwości co do roku 1944, czy faktycznie oficjalnie funkcjonowała nazwa ,Order Virtuti Militari” bez ,,wojskowy”, bo i z takimi informacjami się spotkałem.

Gwoli uzupełnienia nie mieszajmy Polskiego Znaku Honorowego ze Znakiem Honorowym, który to był odznaczeniem ustanowionym w okresie Królestwa Kongresowego, co prawda przez Mikołaja I, ale wtedy jeszcze patrzącego w miarę przychylnie na Polaków i będącego nomen omen Królem Polski (temat tez ciekawy, tego ,,królowania” carów rosyjskich). Odznaczenie to czyli za długoletnią nienaganna służbę i było swoistym prekursorem odznaczenia ,,Za Długoletnią Służbę” okresu II RP, reaktywowanego i w III RP!

Ale przejdźmy do samej ,,odznaki” bo w 1831 orderem Rosjanie jej nie nazywali… 

Akt degradacji I – carski

O czym tu pisać? Otóż odznaka ta, jest rzecz jasna przejawem ,,wielkiej miłości” cara Mikołaja I do Polaków walczących w zrywie narodowym o to by zrzucić rosyjskie jarzmo. 

Mikołaj I tak to ujął..

Aby upamiętnić wyjątkowe zasługi Naszej armii w czasie działań wojennych przeciw polskim buntownikom, uznałem za rzecz sprawiedliwą przyznać wszystkim żołnierzom uczestniczącym bezpośrednio w tych działaniach Odznakę Zaszczytną za Zasługi Wojenne, która należy do Królestwa Polskiego, oraz ustanowić na wstążce jej, lecz starszy od niej medal na pamiątkę poskromienia Warszawy”

Odznaka naśladująca nasz order również była pięcioklasowa.

Klasy najwyższe nadano takim ,,sławom” jak Iwan Paskiewicz, od którego nazwiska utworzono określenie ,,nocy paskiewiczowskiej”, czyli okresu represji popowstaniowej na terenie Królestwa Polskiego, w ramach których

Iwan Paskiewicz – domena publiczna

w wyjątkowy sposób ,,przysłużył” się Polakom, jako żołnierz i namiestnik Królestwa Polskiego. Podobnie zresztą jak drugi nagrodzony najwyższą klasą ,,odznaki” Iwan Nabokow, który zebrał wiele nagród za tłumienie Powstania Listopadowego. Nazwisko może być wam znajome, bo Iwan Nabokow to brat Mikołaja, w prostej linii przodka Władimira Nabokowa, znanego pisarza… Ot takie losy..

Iwan Nabokow – domena publiczna

Na klasy najniższe mogli liczyć prości żołnierze. Podobno nadano ponad 100 tysięcy oznak klasy piątej, które wykonane były nomen omen w srebrze. Rosyjscy żołnierze jak to zawsze bywało lubili nadużywać trunków wysokoprocentowych, więc odznakę sprzedawali by pieniądze za nią przepić. Stąd na rynku spotyka się zarówno krzyże srebrne, jak i cynkowe srebrzone, dla tych którym udało się przepić srebrny krzyż (czego ukazem car zabraniał, a przepijanie było  powszechne) a którzy nie chcieli popadać w kłopoty za załamanie ukazu.

Stopień znienawidzenia przez Rosjan naszego bojowego orderu musiał być wielki, pomimo przegranego powstania, rosyjskie grzbiety zostały trochę przetrzepane przez polskie szable i lance…Trudno się Mikołajowi dziwić, chociaz szacunek do bohaterskich nawet przegranych powstańców jest sam w sobie odznaką honoru, to jego na to stać nie było..

Bitwa pod Stoczkiem – domena publiczna
Śmierć generała Sowińskiego w okopach Reduty na  Woli – domena publiczna

Powiem, że klas wyższych raczej w handlu się nie spotyka, bo nadanych było ich istotnie niewiele. Ale srebrne nie są czymś rzadkim. Wydaje mi się, że kiedyś na jakiejś aukcji widziałem i złoty krzyż tej odznaki. Nie wiem jak to wygląda od strony ewentualnych falsyfikatów, kopii bowiem (mówimy o krzyżu srebrnym) na rynku jest sporo. Sam taką kupiłem, co pradawna wraz z innymi kopiami i niejako ,,przy okazji”.

W rosyjskiej precedencji odznaczeniowej, odznaka ta wylądowała na szarym końcu i dopiero w 1857 trafia do oficjalnego systemu nagród. Pośród oficerów odznaczonych tym ,,znakiem” niestety figurują i polskie nazwiska, naszych rodaków zaprzedanych carskiej władzy i służących w armii rosyjskiej podczas tłumienia powstania, nie tylko tego powstanie dodajmy.. Poniżej dwa portrety takich ,,Polaków”, ale opisywać ich że szczegółami nie będę, bo nie chcę, nie budzą mojej sympatii wcale…

Nadmienię jedynie że jegomość Adam Wirtemberski z matki Czartoryskiej wygonił ją (matkę Marię Czartoryską), razem z babką Izabelą Czartoryską z własnego pałacu i to pod ostrzałem artyleryjskim, rabując ich wspaniały księgozbiór na polecenie cara. Oczywiście aktywnie tłumił Powstanie Listopadowe dowodząc wojskami carskimi.

Drugi niemniej nieciekawy jegomość, to Adam Rzewuski za tłumienie tegoż powstania nagradzany licznymi orderami i szablą ,,za dzielność” to poza naszym Znakiem Honorowym, który otrzymał rzecz jasna. Jak widzimy niekoniecznie dla Polaka było to ,,honorowe odznaczenie”, chociaż on uważał zapewne inaczej.

Adam Wirtemberski generał Królestwa Polskiego i…adiutant Mikołaja I – domena publiczna
Adam Rzewuski – generał rosyjski – domena publiczna

Car osiągnął swoje, Virtuti Militari zdegradowane do roli odznaki ozdobiło piersi carskich sołdatów. Noszone przez Moskali ,,odznaki pamiątkowe” jak to się wtedy określało, trafiały do szuflad, by zalśnić w kolekcjach nie tak bohaterskim jak ich pierwowzór blaskiem…

Po latach, w roku 1919, następuje pełen chwały powrót Orderu Wojskowego Virtuti Militari. 

Marszałek Piłsudski odznacza Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oficerów – domena publiczna

Dni chwały Orderu Virtuti Militari trwają przez okres międzywojnia, przez ciężki dla Polski i Polaków czas wojny. Po to by nastąpił…

Akt degradacji II – radziecki

To już z tematem się nie wiąże bezpośrednio, ale jest jakimś ponurym odbiciem wydarzeń z lat Powstania Listopadowego. 

Gdy przeanalizujemy rejestry nadań Orderu Virtuti Militari w ,,Polsce Ludowej” od roku 1944, ze zdziwieniem stwierdzimy, że figurują w nich głównie nazwiska rosyjskie… 

Bohaterskie dowodzenie to bohaterskie dowodzenie. Nadawanie Krzyża Wielkiego Virtuti Militari dowódcom klasy Montgomerego, czy marszałka Broz Tito, nie budzi emocji. Dowodzili bowiem wielkimi zgrupowaniami wojsk, dowodzili sensownie trzeba dodać. 

Nadania Virtuti Militari radzieckim marszałkom jak chociażby Żukowowi i Koniewowi, tez wielkich emocji nie budzi. Jakby nie spojrzeć dowodzili frontami, czyli w sumie milionami żołnierzy. Na listach nagrodzonych najwyższymi klasami figurują jednak w większości nazwiska, które często z działaniami wojennymi niewiele mają wspólnego. A jeśli już, to w aspekcie czystek jakie urządzali w Wojsku Polskim jak marszałek Rokosssowski, zdolny dowódca, ale Polakom kojarzący sie jak najbardziej pejoratywnie z czystkami urządzanymi w naszej armii, czy tez niczym szczególnym się nie wykazujący jak generał Antonow, czy marszałek Wasilewski. Wielkim upokorzeniem dla Polaków kawalerów Orderu Virtuti Militari było nadanie Krzyża Wielkiego Leonidowi Breżniewowi (na szczęście ratując resztki żołnierskiego honoru odebranego mu przez gen. Jaruzelskiego)…

A szczytem opluwania tego znamienitego Orderu nadanie go w klasie IV Iwanowi Sierowowi – katowi polskiego podziemia niepodległościowego, współodpowiedzialnego za zbrodnie katyńską.. na szczęście i jemu order odebrano, szkoda, że pośmiertnie …

Edward Gierek dekoruje Breżniewa Krzyżem Wielkim VM….-domena publiczna

O pozostałych odbiorcach wyższych (poza Krzyżem Wielkim) klas orderowych oficerach z radzieckim dowodem osobistym nie wspomnę. Gros nagrodzonych klasami wyższymi ( klasa II i III) w okresie powojennym to oficerowie radzieccy. Sytuacja reguluje się dopiero przy klasach najniższych, gdzie odbiorcami są bohaterscy żołnierze, bez względu na to co nosili na czapce – jako godło, należy się szacunek dla ich bohaterskich czynów. Niemniej nie mogę oprzeć się wrażeniu, że władze PRL w specyficzny sposób realizowały w dalszym ciągu politykę Mikołaja I względem Polaków i Orderu, który Polacy ukochali w szczególny sposób…

pozdrawiam i do usłyszenia

Przemek

2 odpowiedzi na “W rocznicę Powstania Listopadowego czyli nienawiść do Virtuti Militari – tragedia w dwóch aktach..”

No cóż, taką mamy historię! Podejrzewam że każdy wręczający”chciał dobrze „. Niestety tak było i będzie, bo to przekrój. Już Bismarck powiedział :dajcie Polakom wolność itd… Za to Pershing też został odznaczony!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Share on Social Media