Kategorie
Ogólnie

Jak można sprawdzić oryginalność wstążek medali i orderów..

Wpis na ten temat będzie krótki, w zasadzie to próba analizy  przesłanek pozwalających potwierdzenie, czy wstążka dołączona do orderu czy odznaczenia jest oryginalna i pochodzi ,,z epoki”. Zastosujemy prócz własnych oczu również zdobycze cywilizacyjne  takie jak ogień i zdobycze techniki jak lampka UV, którą pod pretekstem wykrywania fałszerstw banknotów obiegowych można nabyć za niewielkie pieniążki, nie narażając sie lepszej połowie czyli zonie 😉 

Oryginalność wstążek to odwieczny problem z którym nie można sobie poradzić, a wątpliwości dotyczą raczej tylko odznaczeń sprzed 1945 roku. W przypadku współczesnych orderów chyba nie ma zastosowania  żadna metoda.  Współcześnie wszystkie wstążki prawdopodobnie są produkowane z wykorzystaniem włókien syntetycznych, środków chemicznych poprawiających jasność koloru etc.. 

Ale jeśli chodzi o wstążki odznaczeń wojennych (do lat 50 tych XX wieku) to tutaj pewne pole manewru mamy.

Ilości produkowanych w chwili obecnej zamienników wstążek są tak wielkie, że połapać się w tym jest trudno. W zasadzie nie ma chyba odznaczenia co do którego nie ma zamiennika wstążki dostępnego w sprzedaży.  Tyczy się to oczywiście odznaczeń zarówno krajowych jak i zagranicznych. 

Jak sobie z tym można poradzić?

Zasadniczą kwestia jest kwestia zgodności czy dana wstążka rzeczywiście powinna być połączona z danym odznaczeniem, ale o tym pisałem już i w najbliższym czasie wpis ,,reaktywuję”.

Przede wszystkim wstążkę oglądamy bardzo dokładnie. Zwracamy uwagę na wygląd ogólny, stopień zniszczenia, uszkodzenia, zabrudzenia. Jeśli sprzedający niczego nie ,,kombinował” to zamiennik będzie jak nowy. Uwagę zwracamy i na inne elementy wstążki, takie jak haftki, nity, zaczepy, które posiadają niektóre wstążki jak chociażby odznaczeń austro-węgierskich czy japońskich. Te elementy również ulegają zniszczeniu, w subtelny sposób są wytarte, pogięte, czasami lekko skorodowane. W zamiennikach z elementami metalowymi (bo i takie są produkowane) ma ogół są nowe i błyszczące. Często wstążki oryginalne zwłaszcza odznaczeń noszonych często są w specyficzny sposób zdefasonowane, rozciągnięte, pomięte. Jako że wykorzystywano w nich włókna naturalne – ulegały odkształceniu w przeciwieństwie do zamienników z dużą ilością niemnących się włókien sztucznych. Częstym elementem potwierdzającym oryginalność wstążki są resztki kleju na tylnej stronie (stronie rewersu odznaczenia). Skąd ten klej? Otóż spora ilość odznaczeń była eksponowana w domu w ramkach, gablotkach i nie była przypinana powiedzmy szpilkami tylko przyklejana.

Gdy już przeprowadzimy analizę powyższą i dalej mamy wątpliwości, to wtedy próbujemy innych metod. Niestety sam ,,złapałem” się na postarzoną wstążkę współcześnie wyprodukowaną (pokażę ją poniżej na medalu austriackim).

Rzecz jasna, nie będziemy rozważać czy wstążka jest oryginalna w przypadku zamieszczenia w opisie sprzedaży takiej informacji. Czasami jest to subtelny opis, na przykład: ,,wstążka prawidłowa ale późniejsza”. lepiej to brzmi niż wstążka nowa. Czasami bez ogródek: ,,wstążka nowa”. No ale to postępowanie absolutnie fair. W opisie jest a opisy trzeba czytać ….

( zwłaszcza bankowe umowy kredytowe … 😉 ).

Gorzej w przypadku, gdy opis wyraźnie wskazuje, że mamy do czynienia z oryginałem, a nasz stopniowo wyrabiany falerystyczny instynkt podpowiada że tak nie jest. W takiej sytuacji możemy wprost zapytać sprzedającego. Wymowne milczenie będzie potwierdzeniem obaw najczęściej. Lawirowanie w stylu ,,nie znam się” może przejść w sytuacji incydentalnych sprzedających.

Jak już zakupimy to pozostaje nam: albo napić się czegoś na wzmocnienie, pocieszając się, że samo odznaczenie jest oryginalne.

Albo przejść nad tym do porządku dziennego bez degustacji napojów wzmacniająco-uspakajających

Albo rozpocząć proste analizy mając na uwadze by nie robić prób ogniowych po konsumpcji napojów uspakajających.

Jedną z metod jest inwazyjna metoda ,,termiczna”. Do jej wykonania potrzebujemy jedynie zapałek. Może być zapalniczka 😉 Warunkiem jej przeprowadzenia jest obecność ,,wyciągniętych” ze wstążki nitek tworzących splot wstążki. Szukamy takich niteczek na zakończeniu wstążki, czasami można wstążkę wywinąć na lewa stronę, co tam znajdziemy. Oczywiście nic na siłę. Po wysnuciu niteczki podpalamy ja zapałką. Nitka z włokiem niesyntetycznych po prostu się pali, czasmi nawet nie chce sie palić, ale się nie topi. Natomiast nitki syntetyczne (osnowa nylonowa) się błyskawicznie topią. Zwróćmy uwagę na bezpieczeństwo swoje, swojej posiadłości oraz bezpieczeństwo waloru który sprawdzamy. Dzieci wyganiamy przed telewizor, żonę na zakupy 😉

Poniżej dwa przykłady zachowania się włókien wstążki medalowej

Wstążka z włókien naturalnych

Wstążka z włókien syntetycznych

Wstążka z włókien naturalnych po spaleniu (nadpalona)

Wstążka z włókien syntetycznych po spaleniu (stopiona)

Jak widzimy test dosyć skuteczny, jeśli nie spaliliśmy domu a nie jesteśmy jeszcze przekonani i jeśli chcemy dalej sprawdzać to można pokusić się o wykorzystanie lampy UV do oświetlania wstążki. 

Wykorzystujemy zjawisko fluorescencji. 

Zastosowanie w materiałach z których jest wykonana wstążka nowoczesnych środków wybielających (ponoć chodzi o barwnik o nazwie Blancophor) dodawany w celu rozjaśnienia kolorów w tym podkreślenia bieli, jadowicie się świeci w UV. Środek ten zaczął być dodawany w latach 5o tych XX wieku. A efekt dodania takiego barwnika widzimy poniżej.

Najpierw pokażemy dwa medale – praktycznie nie do odróżnienia…..

A teraz podświetlimy wstążkę z lewej strony latarką UV…

No i wstążkę prawą..

Różnica istotnie jest…..

Metoda ta może być zawodna w odniesieniu do niektórych innych wstążek ponieważ nie  każda ma białe dodatki. Wtedy należy spodziewać się zmiany barwy innych kolorów na bardziej egzotyczne. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że część starych wstążek była prana współcześnie z wykorzystaniem nowoczesnych aktywnych środków np. wybielających. Wyniki w takiej sytuacji będą ,,fałszywie dodatnie” 

Chyba tylko doświadczenie pozwala bezwzględnie ocenić, czy mamy do czynienia z oryginałem czy nie.

Sam się zastanawiałem nad sensem takiej analizy, skoro niektórzy celowo usuwają stare wstążki i zastępują nowymi, bo ładnie wyglądają. Jest sens czy nie ma? 

Z tym pytaniem chyba dzisiaj sobie nie poradzę, mając nadzieje, że nie będą mnie trapić koszmary czy zakupiłem medal z oryginalną wstążką czy nie, czego wszystkim życzę 🙂

W odpowiedzi na “Jak można sprawdzić oryginalność wstążek medali i orderów..”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Share on Social Media