Kategorie
Odznaczenia Serbii i Królestwa Jugosławii

Order pierwszego pośród świętych….

Tytuł tego wpisu jest wieloznaczny, bo w sumie nie wiadomo przynajmniej na początku o jakiego świętego chodzi i nie każdy święty poszczególnych kościołów czy związków wyznaniowych jest równo cenny dla swoich wyznawców. Tak jest i w tym przypadku, bo gdybyśmy przeciętnego Polaka w ankiecie ulicznej zapytali o Świętego Sawę, zapewne 95% nie miało by pojęcia o kogo chodzi. Za tymi ankietami ulicznymi ciągnie się dramat niedouczonej młodzieży, która nie potrafi odpowiedzieć nie tyle kim był nasz tytułowy bohater, ale myli daty naszych powstań narodowych, nie wie kto jest prezydentem, miesza podstawowe fakty z naszej historii. Z dorosłymi nie jest o wiele lepiej, może moje pokolenie jeszcze coś ,,kojarzy”, ale młodsza reszta… Oj przejdźmy już do świętego, który uchodzi w Serbii za niemalże bohatera narodowego, a ku pamięci którego ustanowiono ten naprawdę urodziwy order. Kim był? I dlaczego kojarzy nam się bardziej swojsko z imieniem żeńskim? Bo któż nie słyszał legendy o Warsie i Sawie?

Święty Sawa – domena publiczna Internet

Nasz bohater nosi imię Sawa, będące grecką formą jak najbardziej męskiego imienia. Ale to imię przybrał później a urodził się jako książę Rastko Nemanjic, syn serbskiego władcy (żupana) i założyciela średniowiecznego serbskiego państwa – Stefana Nemanji. Urodził się by zostać pierwszym patriarchą Serbii (1219-1233) i najważniejszym świętym w serbskim Kościele Prawosławnym. Imię zakonne przybrał w monastycznej wspólnocie zakonnej na Górze Atos. Ojciec dołączył do niego później, również poświęcając się życiu zakonnemu, znany jest jako Święty Symeon – Serbski, serbski – jako że znamy innych świętych o tym imieniu. A Symeon jest formą imienia Szymon, wszystko jasne 🙂

Święty Sawa i Święty Symeon Serbski czyli syn i ojciec na jednej ikonie. Źródło domena publiczna Internet.

Po śmierci ojca Symeona – Sawa wycofał się do ascetycznego klasztoru w Kareya, który sam zbudował w 1199 r., w którym przebywał do końca 1207 r., kiedy to namówił patriarchę Konstantynopola, aby wyniósł go na stanowisko pierwszego arcybiskupa serbskiego, ustanawiając tym samym niezależność arcybiskupstwa Serbskiej Cerkwi Prawosławnej w 1219 r. Jest uznawany za założyciela niezależnego Serbskiego Kościoła Prawosławnego oraz o dziwo jest serbskim patronem edukacji i medycyny! W XIX wieku św. Sawa został patronem serbskich szkół w tym i uczniów. W jego święto studenci biorą udział w kościelnych recitalach. Zmarł po krótkiej chorobie, która do czasu wdrożenia antybiotyków zbierała okrutne żniwo- zapaleniu płuc. Został pochowany w katedrze Świętych Czterdziestu Męczenników (mowa o upamiętnieniu żołnierzy XII Legionu Rzymskiego za opór religijny ukarani pozostawieniem na mrozie, gdzie zamarzli) w Trnowie. Jego relikwie przeniesiono do klasztoru Mileseva w południowej Serbii. Prawie czterysta lat później Turcy osmańscy spalili jego relikwie na głównym placu w Belgradzie. A dzisiaj? Katedra św. Sawy w Belgradzie jest obecnie największą czynną świątynią prawosławną na świecie. Została zbudowany w miejscu, w którym spalono jego święte szczątki.

Katedra Św. Sawy w Belgradzie – źródło https://sworld.co.uk/2/35471/photoalbum/beograd-l-imponente-cupola-del-tempio-di-san-sava

No i wreszcie przejdziemy do samego orderu. Myślę, że małe historyczne wprowadzenie nikogo nie znudziło 😉

Powyżej moja mała kolekcja Orderów Świętego Sawy różnych klas. O tak by zaprezentować ich urodę 🙂

Na początku musze wyjaśnić, że order tutaj opisywany nie ma nic wspólnego poza nazwą z Orderem Świętego Sawy cerkwi Prawosławnej, który został ustanowiony w 1986 roku i ma całkiem odmienny wygląd. O czym na końcu jeszcze dwa zdania powiemy.

Nasz order ustanowiono w1883 roku. Ustanowił go król Milan I Obrenović

Król Milan I Obrenović- domena publiczna Internet

O samym królu nie będziemy rozprawiać, poza tym, że za jego rządów oraz jego syna Aleksandra I ustanowiono większość orderów o rodowodzie serbskim. Sam król jako książę miał płomienny i sekretny romans z żoną sir Randolpha Churchilla, ojca znanego wszystkim Winstona… Zagadkowe zniszczenie przez słynnego Winstona Churchilla pamiętników swojej matki ponoć przemawia za tym, iż to właśnie Milan Obrenović był jego ojcem… No cóż, inne fakty tez za tym przemawiają, ale nie będziemy grzebać tutaj w tajemnicach alkowy lady Churchill 🙂

Wracamy do orderu. Jego wygląd = niebanalny !

Trzeba od razu powiedzieć, że jego wygląd determinowały okresy rządów i okresy transformacji ustrojowej Serbii i krajów ościennych.

Wyróżniamy trzy okresy, które musimy wymienić bo wiążą sie z wyglądem odznaki orderowej.

Okres pierwszy – od momentu ustanowienia czyli od roku 1883 do 1903 -rządy dynastii Obrenowiczów – wykształca się typ I orderu

Okres drugi – 0d roku 1903 do 1918 (1922) rządy dynastii Karadziordziewiczów wykształca się typ II orderu

Okres trzeci – od roku 1922 do 1941 okres Królestwa SHS (Kraljevina Srba, Hrvata i Slovenaca czyli Królestwo Serbów Chorwatów i Słoweńców) i Królestwa Jugosławii wykształca się typ III orderu

O historii przeciekawej zresztą Królestwa Serbów Chorwatów i Słoweńców oraz Królestwa Jugosławii nie będę opowiadał, niemniej warto poczytać. Historia wyjaśnia, a raczej przybliża genezę wielu konfliktów, które pamiętamy z lat 90 tych XX wieku, na terenach byłej Jugosławii.

Mówiąc o typach orderów mam na myśli (w ujęciu numizmatycznym) cechy pozwalające na ich odróżnienie ze względu na charakterystyczne a różniące je zdecydowanie cechy. W obrębie typów wyróżniamy odmiany. Tych zazwyczaj jest sporo, tak jest i w przypadku naszego orderu( ale nie tylko, bo każde odznaczenie czy order takie odmienne cechy posiada…).

O ile z typami poradzimy sobie bez specjalnego kłopotu, to odmian jest tak dużo, że mogą sprawić problem. I sprawiają problemy, ponieważ dostęp do literatury nie jest łatwy i w zasadzie poza monumentalnym dziełem (które na szczęście posiadam) literatura jest wyjątkowo uboga.

Co do tego dzieła to go zareklamuję, bo każdy kto poważnie myśli o odznaczeniach Serbii i królewskiej Jugosławii powinien go nabyć.

Rzeczone dzieło – źródło Internet

Mamy już typy a w sumie o samym orderze niewiele powiedzieliśmy. Order, a raczej jego stopnie oparte są na systemie orderowym zapożyczonym ( jak w większości orderów) z sytemu Orderu Legii Honorowej.

Czyli mamy klasy orderu:

I klasa – Krzyż Wielki – wstęga orderowa z zawieszoną odznaką orderową z gwiazdą orderową noszoną na piersi

II klasa – Wielki Oficer zawieszany pod szyją jak komandor ale z gwiazdą orderową z gwiazdą orderową noszoną na piersi

III klasa – Komandor zawieszany pod szyją

IV klasa – Oficer czyli inaczej zwany potocznie ,,złotą klasą”

V klasa – Kawaler czyli inaczej zwany potocznie ,,srebrną klasą”

O samym Orderze Legii Honorowej napisałem pierwsza część i kolejnej nie dałem rady dokończyć, ale można sobie poczytać trochę pod tym linkiem:

http://orderywojenne.pl/legia-honorowa-cz-1/

Wygląd naszego orderu – oparty jest na krzyżu maltańskim. pomiędzy ramionami krzyża umieszczone są dwugłowe orły, które stały się w czasie panowania dynastii Obrenowiczów oficjalnym herbem i tak w zasadzie z przerwami w dziejach Serbii jest do dzisiaj.

Jeszcze o tym orle, nie dosyć że jest herbem to niesie bardzo ciekawe przesłanie. Nawiązuje do orłów będących zapożyczeniami orła bizantyńskiego. Nie tylko herb Serbii rzecz jasna, bo tych dwugłowych orłów jest sporo w herbach państwowych.

Orzeł bizantyński to w zasadzie herb ostatniej dynastii bizantyńskiej – Paleologów.

Orzeł Paleologów – domena publiczna Internet

Orzeł serbski – w tym i ten umieszczony pomiędzy ramionami orderu ma na piersi tarczę z białym krzyżem greckim zwanym tez serbskim (równoramiennym) oraz czterema literami C – Само слога Србина спасава co w tłumaczeniu daje nam dewizę, że ,,tylko jedność uratuje Serbów”.

Herb Serbii z XIX wieku – domena publiczna Internet

Geneza napisu również nawiązuje do Bizancjum, ale wywody nadmiernie skręcają w niespodziewane labirynty historii powszechnej, odciągając nas od meritum. Sam orzeł jest jedną z bardzo ulotnych cech determinujących okres w jakim powstał order, a raczej określający zakład grawerski w jakim powstał. Chodzi o wielkość orła, który albo wystaje poza kulki zwieńczające ramiona krzyża, albo nie. Nad orderem widnieje korona, typ korony zamkniętej, raczej książęcej mitry, chociaż to dyskusyjna sprawa. Korona tez miewa różne kształty, które determinują okres w jakim wykonano order.

Sam krzyż maltański wypełniony jest dwubarwną emalią. Kolor emalii zarówno na wstędze orderowej jak i na orderze jest wycinkiem flagi serbskiej, okrojonej o kolor czerwony. Panslawistyczne kolory znane są z całej ,,słowiańszczyzny” biel symbolizuje doskonałość, niebieski zaś wierność i wiarę, co biorąc pod uwagę patrona orderu nie jest niczym dziwnym. Nieobecny na orderze kolor czerwony (trzecia część składowa panslawistycznej flagi) oznacza krew – ofiarę. Wielkość kulek zwieńczających ramiona też jest pewną cechą ,,diagnostyczną” co do datowania orderu.

Dochodzimy do medalionu centralnego z wyobrażeniem Świętego Sawy. Wizerunek świętego na białym tle. Do wizerunku jeszcze wrócimy bo on jest kluczowy. Dookoła medalionu ze świętym dewiza w tłumaczeniu ,,własną pracą osiągniesz wszystko„, jest to motto zaczerpnięte z inskrypcji umieszczonej w klasztorze Chilandar, słowa te ponoć były mottem naszego świętego.

Awers opisany, trzeba zając się rewersem. Mniej tajemniczym ale bardzo ważnym jeśli chodzi o datowanie.

Na większości orderów spotykamy datę 1883, jest to data ustanowienia orderu. czasami zdarzają się ekstremalnie rzadkie ordery z pomyłką grawerską i datą 1882, ale to rzadkości traktowane w charakterze ,,białych kruków” falerystycznych. Data ta występuje w większości na rewersach orderów typu II wyprodukowanych przez zakład Arthusa – Bertrand’a, dodajmy, że klasy III czyli komandorii. Ale widziałem zdjęcia luksusowych orderów nadawanych głowom państw z taka datą. Nie rozwijam tematu bo po prostu go za mało znam.

Skoncentrowałem się na dacie, bo taka występuje w typach II i III czyli od roku 1903. A wcześniej? Otóż to ! Wcześniej nie było daty, tylko monogram Milana I króla Serbii. Jako, że był on przedstawicielem dynastii Obrenowiczów, to po dojściu do władzy Karadziordziewiczów, rewers zmieniono zastępując monogram datą. Takiego orderu typu I jeszcze w zbiorach nie mam. Niewiele brakowało i bym miał, ale zaufałem za bardzo snajperowi aukcyjnemu i przegrałem licytację V klasy o 2 euro….. Chodziłem zły przez dwa dni… A jak wygląda rewers orderu typu I?

Rewers orderu typu I – źródło Internet

Ładny, oj ładny, ale go dopadnę, chociaż wiem że nie w klasie wyższej niż V ewentualnie IV. Na wyższe mnie nie będzie stać. Typ I bywa droższy 2-3 krotnie od typów II i III w odpowiednich klasach, rzecz jasna. No jeszcze mnie cholera bierze jak pomyślę o tej aukcji 🙂

Przy okazji zerknijcie na orły orderu typu I, które nie wystają powyżej kulek zwieńczających ramiona krzyża. Czasami orły nie łącza sie nawet z ramionami krzyża. To cecha spotykana w typach I i II. W typie II po pewnym czasie orły zaczęły wyraźnie wystawać, ewentualnie być na równo z linią wyznaczona przez kulki. Trudna cecha bo zdarzają się egzemplarze późne nawet międzywojenne z nieznanych warsztatów grawerskich z małymi orłami. Oj trudna cecha…..

Zanim przejdziemy do wizerunku świętego jeszcze kilka zdań o wymiarach i koronie, aa no i o wstążce.

Wstążka różni się trochę pomiędzy okresami i tak pierwsze wstążki maja bardziej rozwodniony kolor niebieski wpadający w lekki błękit, późne są wyraźnie niebieskie, to znaczy pasy wstążek. A kończąc wstążki typu III wpadają niebieskim kolorem w lekki fiolet. Nie jest to jednak cecha determinująca, bo wstążki były wymieniane jeszcze w okresie nadawania orderu, a współcześnie wstążki są czasami bardzo sfatygowane, warto je czasami wymienić. No i wstążki płowieją, widzimy to na bardzo sfatygowanych. Jest taki sklep, który je sprzedaje ale co do którego mam mieszane uczucia, bo drogi i nie zawsze sprzedający reaguje na maile. Niemniej jakościowo wstążki są ok, tyle, że na pierwszą do komandorii czekałem chyba 2 miesiące, ponaglając właściciela cały czas. Potem było lepiej, ale w sumie kupowałem tylko dwa razy, jak mnie przyciśnie to skorzystam z tego sklepu ale niechętnie. Sklep znajduje się w Chorwacji. W zasadzie sprzedający jest na swój sposób monopolistą, co nie dziwi bo Chorwaci mają długie tradycje tekstylno – włókiennicze. Wstążki klasy II i III różnią się szerokością zwłaszcza dla poszczególnych typów, im starsza tym szersza ( rząd 40-50 mm) O odmiennych kolorach pasów w zależności od typu już pisałem.

A korony? Ano co warsztat to inna korona 😉 Większe i szersze jak ta po lewej stronie zdjęcia – to ponoć okres 1903-1918, innych nie podejmuję się klasyfikować.

No i wymiary orderu, oczywiście i barwa – jest to istotne tylko dla klasy V (srebrna) i IV (złota). Tu wymiary się nie różnią, tylko barwa może nam cos powiedzieć. czasami nieuczciwie wypolerowane V klasy ktoś opisuje jako IV.. A czasami wytarte i zaśniedziałe klasy IV sprzedawane są jako V – samo życie 🙂

Wymiary

Klasa I-III wyraźnie większa odznaka orderowa o wymiarach bez korony 54 mm wysokości i 50 mm szerokości.

Klasa IV -V są mniejsze 43 mm wysokości i 40 mm szerokości.

Reguła statutowa, mówiąca że korona klasy I jest wyraźnie większa niż w klasie II i III rzadko była przestrzegana.

O gwiazdach orderowych trochę później.

I wreszcie dochodzimy do meritum czyli portretu świętego.

Każdy warsztat medaliersko-jubilerski wprowadzał swój wizerunek świętego. na początku czyli dla typów I i II było to rękodzieło, więc będziemy mieli tutaj masę odmian czy nawet wersji. Generalna zasada jest taka, że w okresie typu I i II przedstawiano świętego w czerwonych szatach a w okresie typu III w zielonych szatach. Te nazwy ,,czerwone szaty” i ,,zielone szaty” są często używane przez sprzedających, więc nie mamy się co dziwić.

Typ II – klasa V czerwone szaty
Typ III klasa V zielone szaty

Żeby to było takie proste…. w typach wczesnych tzn. I i II odmian świętego i czerwonych szat jest wiele, mamy bowiem warsztaty Rotte&Neffe, Fleischhacker, Fürst, Leser, Scheid, Arthus -Bertrand a w typie III dominuje najbardziej popularny warsztat Huguenin Frères oraz rzadsze Sorlini oraz Zimmermann i rodzimy serbski Griesbach & Knaus.

Tutaj występuje trudność ponieważ nie mam chyba prawa zamieszczać zdjęć z książki, bo prawa autorskie są nieubłagane. Jedynie w dziele które polecałem kilka akapitów wyżej znajduje się kompletna tablica z wizerunkami świętego, po których można określić z jakiego warsztatu pochodzi order. Ale zamieszczę wersję ze strony Nestof, przy okazji ich reklamując, mam nadzieję że to nie zbrodnia, a może kogoś zachęci do zakupu.

Zdjęcie podobizn świętego książka Serbian and Yugoslavian Orders and Decorations ze strony https://nestof.pl/

I już widzimy z czym się borykamy. Malowane ręcznie podobizny typu I i II są zachwycające, to rękodzieło – bez dwóch zdań. natomiast typ III…..Ręczne arcydzieła zastąpiła specjalna ,,kalkomania” czyli folia celuloidowa nakładana na medalion, która pod wpływem temperatury (ogrzewania) odbijała się na emalii. Efekt.. no cóż nie najgorszy, ale i uroda nie tak piękna jak przy rękodziele. Jeszcze warsztat wprowadzający te kalkomanie czyli Huguenin Frères, najbardziej popularny. Kalkomanie tego warsztatu to nic w porównaniu z warsztatem Sorlini – zwłaszcza w okresie początkowym często też zwany ,,emisją pierwszą”. Wizerunki świętego są wyblaknięte, ba czasami znikają prawie całkowicie. Efekt okrutnie brzydki. W drugim okresie firma wzięła się za siebie i wizerunki ,,emisji drugiej” są bardziej czytelne i trwałe. W zbiorach ich nie mam, ale pokażę zdjęcie ze strony emedals .

Order Św. Sawy klasa IV warsztat Sorlini – ze strony https://www.emedals.com/

Na zdjęciu powyżej widzimy że szaty nie są zielone ale bardziej niebieskie i to typowe dla tego warsztatu. Ten egzemplarz nie jest specjalnie wytarty ale są niekiedy spotykane praktycznie nieczytelne wizerunki świętego.

Na koniec jeszcze wizerunki świętego z orderów typu II z moich zbiorów, ot tak by nie tyle się pochwalić, ale pokazać kunszt mistrzów z warsztatów rękodzielniczych.

Arthus-Bertrand
Georg Adam Scheid
Arthus-Bertrand
Arthus-Bertrand

I wizerunki typu III czyli rzeczony Huguenin Frères, najbardziej popularny twórca ,,kalkomanii” na orderach. Wizerunki nieco się różnią, ale to chyba tylko błąd nakładania kalkomanii. Szczegóły są bardziej rozmyte, czasami zamiast krzyża mamy czerwone plamy. Efekt od razu tchnie ,,mechanizacją produkcji”, tak wszechobecną i w dzisiejszych czasach.

Huguenin Frères
Huguenin Frères
Huguenin Frères

Tak wygląda sprawa wizerunku świętego, dla tych wizerunków również warto kolekcjonować okazy tego orderu. Takie jest moje zdanie i nie tylko moje, bo te wizerunki maja w sobie to ,,coś”. Obiecałem powiedzieć cos o gwiazdach. Może po prostu wrzucę zdjęcia takich gwiazd i bez zbędnych komentarzy resztę sobie dopowiemy oglądając obrazki 😉 Ale coś powiedzieć musimy by wyjaśnić różnice.

Gwiazdy występują w dwóch wymiarach dla klasy I około 90 mm oraz 80 mm dla klasy II (literatura podaje wymiar 84 mm). Wizerunki świętego należy rozpatrywać identycznie jak z odznaki orderowej co do warsztatu i datowania. Te wymiary nie są aż tak respektowane i odchylenia 1-2 mm w każdą ze stron są bardzo częste. Znowuż uśmiechamy się do zdjęć zaczerpniętych z emedals

Klasa I – gwiazda orderowa typ II źródło https://www.emedals.com/
Klasa II – gwiazda orderowa typ II źródło https://www.emedals.com/

Mamy dwa typy gwiazd różniące się wielkością i tym musimy się kierować rozróżniając je. Gwiazdy noszono regulaminowo na prawej piersi, ale na zdjęciach widać i dowolność noszenia gwiazd obu klas noszonych na lewej i prawej piersi, jak komu pasowało.

Klasy trzeciej i jej sposobu noszenia nie trzeba wyjaśniać, klasy najniższe noszone były na ogół na trójkątnych wstążkach upinanych na modłę austriacką, co było powszechne w obrębie państw bałkańskich, i monarchii Austro-Węgierskiej jak i Węgier – już po 1918 roku. Zdarzają się ciekawostki w postaci orderów na zwykłej wstążce orderowej dla nagradzanych obcokrajowców w tym Polaków. Jeszcze jedna ciekawostka znaleziona w sieci, order klasy IV z rozetą upiętą do wstążki noszonej na modłę austriacką. Wstążka z rozetą zapożyczona jak najbardziej z Legii Honorowej. Wygląda ciekawie, sam order ze zdjęcia wygląda na wyrób luksusowy wykonywany na zamówienie. Rok produkcji około 1903.

Źródło https://www.awm.gov.au

Co do kopii, podróbek. Sprawa wygląda dobrze dla kolekcjonerów.

Ja się nie spotkałem (co nie oznacza że ich nie ma) z kopiami i podróbkami. Order był dosyć popularny, nadań sporo. Mogą pojawić się próby złocenia klasy V, ewentualnie wieszania niższych klas odznak orderowych ( mniejszych) na wstążkach klas wyższych i takiego specyficznego ,,awansu” klasy IV i V. Zawsze zwracamy uwagę na wymiary !! Na szczęście dla fałszerzy na razie jest zbyt skomplikowany w podrabianiu a i nie aż tak cenny by się wysilać po nocach klepiąc podróbki, oczywiście wszystko do czasu…

Początkowo wedle opisów order był nadawany za zasługi cywilne, w roku 1914 dokonano zmiany w zapisie statutu orderowego i nadawany był za zasługi wojskowe, chociaż wzorem innych orderów nie ,,dorobił się” stosownych wyróżników w postaci chociażby mieczy.

W 1941 roku armia niemiecka wraz z armiami włoską i węgierską oraz bułgarską najeżdżają Jugosławię. 1941 jest rokiem upadku nie tylko Jugosławii ale i wszystkich orderów Królestwa Jugosławii, w tym i naszego.

Atak na Jugosławię – domena publiczna Internet
Jeńcy jugosłowiańscy w trakcie pracy nadzorowani przez żołnierzy bułgarskich. Źródło Internet.

Rok 1945 pomimo wyzwolenia Jugosławii przekreśla istnienie wszystkich zakonów orderowych. Nastaje era marszałka Tito i innych odznaczeń, o których trochę kiedyś opowiemy. Nasz order natomiast pozostaje ,,orderem domowym” dynastii Karadziordziewiczów.

W 1985 roku powołuje się Order Świętego Sawy jako order kościelny nie mający nic wspólnego poza nazwą ze swoim ,,imiennikiem”, jest nadawany zarówno Serbom jak i obcokrajowcom za zasługi dla Serbskiej Cerkwi Prawosławnej. Jest trójstopniowy różni się kolorami, biała emalia i biała wstęga to klasa pierwsza, czerwona emalia i wstęga to klasa druga, niebieska emalia i wstęga to klasa trzecia.

Klasa III współczesnego orderu kościelnego – źródło Internet
A tutaj wszystkie trzy klasy orderu kościelnego- źródło Internet

No ale to tylko tak informacyjnie, by ktoś nas nie nabrał 🙂 Pisałem o tym, że nie ma kopii i falsyfikatów, ale niestety są ordery najczęściej z uszkodzeniami. Uszkodzenia emalii (odpryski) to często spotykana przypadłość tego orderu, ale nie tylko, bo francuska Legia Honorowa w tym przoduje. Rzecz polega na tym, że są kraje, w których nagradzani uwielbiają się obnosić ze swoimi odznaczeniami i orderami. Noszą je i nosili przy każdej uroczystości. Ordery obijały się o siebie i ulegały uszkodzeniom. Mnie to nie przeszkadza, ale celebrytom lokującym pieniądze w idealnych stanach orderów może to psuć humor. Dla mnie takie ordery maja swój klimat, a stany pudełkowe? Niespecjalnie.

No i na sekundę zerknijmy komu ze znanych Polaków go nadano….Otóż prócz zasłużonych cywili mamy jak zwykle cały szpaler wojskowych osobistości II Rzeczpospolitej. Są tutaj Kordian Zamorski, Józef Unrug, Stanisław Szeptycki, Julian Stachiewicz, Stanisław Sosabowski, Edward Rydz Śmigły, Tadeusz Piskor, Gustaw Paszkiewicz, oraz postacie ze świata polityki jak chociażby Józef Beck, polityk, jak wiemy ale też i wojskowy z pułkownikowskimi pagonami 🙂

I zakończyliśmy opowiadanie o przeciekawym pod wieloma wzglądami Orderze Świętego Sawy, prócz swej urody niosącego przesłanie – dewizę

WŁASNĄ PRACĄ OSIĄGNIESZ WSZYSTKO

– o czym nie powinniśmy zapominać zwłaszcza w tych czasach w których żyjemy, a które zapewne przeraziłyby każdego świętego nie tylko Sawę 🙂

do usłyszenia !

W odpowiedzi na “Order pierwszego pośród świętych….”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share on Social Media