Kategorie
Odznaczenia Bułgarii

Bułgarskie przysmaki cz.1 – Order Zasługi Wojskowej

Dawno nic nie pisałemWiadomo jak to jest, wakacje, trochę odpoczynku ale znowuż blog leży i nic się na nim nie dzieje. Z wrodzonym entuzjazmem po urlopie zabrałem się za wpis o odznakach kwalifikacyjnych, ale utknął on na niedługi czas, ze względu na konieczność wykonania zdjęć okazów z mojego zbioru. Trudno ki sie zebrać, ale myślę, że zdjęcia w przyszłym tygodniu będą gotowe.

Tymczasem wrzucam zmodyfikowany wpis o Orderze Zasługi Wojskowej Bułgarii. Orderze czasami pojawiającym sie na naszych aukcjach. Orderze niesamowitej urody i o dosyć przystępnej cenie.

Wakacje przygasiły nieco entuzjazm związany z rozwojem rynku kolekcjonerskiego, bo inflacja galopuje, boom związany z rynkiem walorów kolekcjonerskich trochę przygasł i chyba szybko sie nie podniesie. Trendy zwyżkowe ustąpiły, czy na stałe? Zobaczymy… No to zacznijmy by zdążyć przed ,,afrykańskimi upałami” która to nazwę lansują media a skończy sie zapewne na 25 stopniowym ,,upale” i ,,rześkich” 10 stopniowych lipcowych nocach…

Swego czasu opisywałem jedno z bułgarskich odznaczeń bojowych, a mianowicie bułgarski Żołnierski Krzyż za Odwagę.

http://orderywojenne.pl/bulgarski-krzyz-za-odwage/

Więc logicznym byłoby opisanie najpierw Orderu za Odwagę, będącego fundamentem dla opisanego już krzyża. Ale postanowiłem wykorzystać okazy z mojego zbioru i najpierw ,,pociągnąć” niesamowicie urokliwy Order Zasługi Wojskowej. Przyznam, że jestem nim pod względem grawerskim – zafascynowany. Fascynacja rozciąga się na warsztat twórców, zastosowane kolory, zdobienia, wykorzystaną emalię, etc. Ot taka ze mnie ,,sroka” lubię takie błyskotki. Dlatego prócz japońskich cudów falerystycznych uwielbiam i bułgarskie, serbskie, rumuńskie.. Mówimy o nagrodach do czasu opanowania systemu nagród przez socrealistyczne grawerskie koszmarki.

Dodam, że na ponury żart zasługuje fakt, iż mam w planach zdradę profilu kolekcji z ,,czysto militarnej” czyli kolekcjonowania tylko odznaczeń i orderów związanych z wojskiem, wojnami, na profil rozszerzony o bułgarskie odznaczenia ,,cywilne” a dlaczego? No właśnie bo jestem pod urokiem bałkańskich, a w szczególności bułgarskich orderów – w tym jak się domyślacie – cywilnych.. 

Dodam, o czym przed chwilą wspomniałem, że okres w historii Bułgarii tak zwany ,,ludowy” od 1946 ( z wyjątkami !!), a w szczególnosci okres  od 1950 do 1991 pomijam milczeniem. I tak mnie nie fascynuje ze względu na typowe zapożyczenia z ZSRR, gwiazdy i ogólnie symbolikę,  o tandetnym wykonaniu nie wspomnę. Niemniej okres 1944-46 w bułgarskiej falerystyce jest bardzo ciekawy, obejmuje okres tzw. ,,regencyjny” wart oddzielnego wpisu.

Ale jesteśmy przy Orderze Zasługi Wojskowej. 

W klimacie wakacyjnym mamy mozaikę kolorów niczym z fajerwerków, albo bałtyckiej plaży podczas słonecznego dnia.

Jaka była geneza powstania tego orderu?

Jest on niewiele młodszym bratem Orderu Zasługi Cywilnej, który to został, ustanowiony w 1891 roku. Nasza wojskowa ,,odmiana” to rok 1900, ale i tak literatura podaje dla obu rok 1891. Order ustanowiono po Orderze Zasługi Cywilnej, zapewne na skutek presji środowisk związanych z wojskiem. Wrzucę zdjęcie z sieci takiego ,,cywilnego starszego brata” naszego bohatera.

Krzyż Wielki Order Zasługi Cywilnej – domena publiczna Internet (Wikipedia)

Ładny prawda?

Okres ustanawiania pierwszych orderów i nagród Bułgarii jest okresem dynamicznym, to okres panowania Ferdynanda I Koburga. Jako księcia, a od 1908 króla Bułgarii. 

Ferdynand Koburg jako książę Bułgarii 1902 – domena publiczna


Sprytny władca, zręczny manipulator, zyskał przydomek ,,Lisa Bałkanów”. O jego polityce możecie poczytać sobie w poprzednich wpisach o wojnach bałkańskich. 

Sam Ferdynand skłaniał się ku skrajnościom (podobno i seksualnym). W 1907 roku zamknął Uniwersytet Sofijski, na kilka miesięcy ponieważ został wygwizdany podczas otwarcia Teatru Narodowego przez studentów. Jego zachłanność terytorialna doprowadziła Bułgarię do dwóch katastrof w 1913 i 1918 roku. Przebiegłość i spryt pozwoliły mu po abdykacji na wywiezienie z Bułgarii znacznej ilości zabytków w tym archeologicznych. Zresztą zawsze lubił klejnoty, podobno nosił ich pełne kieszenie. Parał sie też astrologią, wierzył w zabobony jak chociażby te, że jedwabne ubrania chronią przed piorunami…..Ale pomińmy te ciekawe i trochę szokujące czytelników fakty jego biografii. 

Jest rok 1900 Ferdynand ustanawia Order Zasługi Wojskowej, w oryginale „За военна заслуга”.

Krzyż oparty jest na zarysie tak zwanego krzyża pizańskiego, zwanego tez krzyżem Urdy (Urda leży w Hiszpanii, kolejna zagadka skąd ta nazwa ,,urdy” ..)

praca autorstwa LoneWolf1976 – źródło Internet


Krzyż ten jest odmianą krzyża greckiego, a nazwa wywodzi się od herbu miasta Pizy, w którym to herbie występuje. Na jego ,,planie” oparto zresztą kilka orderów, nie tylko bułgarskich.

Podobny krzyż występuje też w herbie Tuluzy, tak zwany krzyż oksytański, będący zresztą jednym z symboli Katarów, średniowiecznego ruchu religijnego, ale o tym  nie będziemy pisali, bo zrobi nam się bałagan. 

Order Zasługi Wojskowej był nadawany w sześciu klasach wraz z krzyżem Wielkim, z którym jest nieco zamieszania. 

Może od razu wyjaśnię to zamieszanie. Krzyż Wielki ustanowiono dopiero w 1933 roku, wcześniej funkcjonował on w charakterze klasy I też zwanej również Krzyżem Wielkim, w 1933 wkomponowano dodatkową klasę, potem to rozwinę..

Sam krzyż jest pięknie emaliowany (poza klasą VI, bez emalii). Krzyż przecinają miecze, w odróżnieniu od cywilnego odpowiednika, gdzie w miejscu mieczy są liście  wawrzynu i dębu (stały motyw orderowy – o ogólnoświatowym zasięgu).

Awers: Krzyż emaliowany szkarłatem, na środku medalionu znajduje się królewska cyfra założyciela. Na zewnętrznym otoku środkowego medalionu, emaliowanego na kolor ciemnozielony lub biały (od 1916 roku), znajduje się nazwa zakonu – „ЗА ВОЕННА ЗАСЛУГА“ czyli: za zasługi wojskowe i mała sześcioramienna gwiazda (rozetka) między dwiema kropkami. 

Rewers: Emaliowany szkarłatem krzyż, na środku środkowego medalionu widnieje ,,ukoronowany” lew bułgarski (w większości przypadków z nałożoną saksońską tarczą na piersi). Na zewnętrznym otoku, emaliowanym na kolor ciemnozielony (podobnie jak na awersie ale nie przez cały okres nadawania bo są trudne do,, ogarnięcia” wyjątki z okresu panowania Borysa III ), widnieje napis „2 АВГУСТЪ 1891“ – 2 sierpnia 1891 jest to  data powstania Orderu Zasługi Cywilnej, ale data obejmuje oba ordery, o czy pisaliśmy na wstępie.

Uwaga! mamy też do czynienia z wersjami tzw. regencyjnymi  lata 1944-46 i republikańskimi 1946-50, jak również wersjami całkiem współczesnymi ponieważ order ten został przywrócony w 2004 roku ( tylko w trzech klasach), o czym napomkniemy na końcu. W tych późnych wersjach ,,regencyjno-ludowych” po roku 1944 następuje zamiana centralnego medalionu z cyfrą władcy na trójbarwny z bułgarskimi barwami – na awersie i lwem z korona w okresie regencyjnym i rzecz jasna bez korony w okresie republikańskim – na rewersie. Okres regencyjny został wymuszony śmiercią Borysa III, syna Ferdynanda I. Borys III jak głoszą niektóre źródła mógł zostać zgładzony przez Niemców dlatego, że odmówił pomocy i nie chciał wysłać dwóch bułgarskich dywizji na pomoc armii niemieckiej. Kto wie, niemniej jako przyczynę zgonu 49 letniego władcy podano rozliczne niewydolności wielonarządowe, dziwi to historyków bo Borys III był zdrowym mężczyzną w sile wieku i do tego wysportowanym alpinistą.

Borys III – źródło Internet domena publiczna

Wracamy do orderu – przy tych nadawanych  po 1944, wstążki często są wymieszane, zdarzają się wstążki od Orderu Zasługi Cywilnej, lub nawet inne wstążki bardzo chętnie używane, czyli przykładowo w barwach bułgarskiego medalu za wojny 1912-13 !

Przykład użycia wstążki medalu za wojny bałkańskie w orderze
źródło https://gmic.co.uk/

Duża powojenna różnorodność zdobień orderu została zakończona w 1950 roku likwidacją orderu przez władze komunistyczne.

Nasz order posiada dwa ciekawe wyróżniki – zmienne. Otóż w okresie wojny nadania za zasługi na polu bitwy  posiadały wieniec laurowy w kolorze zielonym oparty na złotej kanwie. 

Orderu przystrojony wieńcem ,,bojowym”- Internet domena publiczna
IV  klasa orderu przystrojona wieńcem ,,bojowym”- Internet domena publiczna

A poniżej okaz bojowy z moich zbiorów 🙂

Drugim wyróżnikiem jest obecność korony, z tym jest sprawa trochę poważniejsza .. Potem do niej wrócę. 

No i znowu bałagan myślowy typowy dla mnie..

Wstążka – przepiękne barwy – żółta z czarnymi i białymi bordiurami. 


Te kolory są typowe dla orderu i jego nadań w okresie pokoju, na takich wstęgach przy klasie czwartej lokuje się rozeta. 

W okresie wojny nadania trzech ( ale tylko trzech) najniższych klas czyli od IV do VI honorowane były zmianą wstążki na wstążkę orderów bojowych ,,Za Odwagę” już nam znaną z żołnierskiego krzyża. Ale tylko za zasługi ,,frontowe”!

Przy takiej wstążce bojowej rozety nie będzie, sam wygląd czwartej klasy    (w złotościach) w porównaniu do niższej piątej (srebrnej) jest wystraczająco charakterystyczny.


Powiedzmy kto był honorowany tym orderem i zerknijmy sobie na poszczególne klasy..

Najniższa klasa VI (zwana też po prostu ,,srebrnym krzyżem”), przyznawana była żołnierzom i podoficerom, z naciskiem na tych drugich. Nie posiadała ona wieńca ,,wojennego” ani emalii jak pisaliśmy. Mogła natomiast posiadać koronę. Obecność korony lub jej brak typowa jest dla dwóch najniższych klas, dzieląc je na takie jakby odmiany. 

Wymiar VI klasy to 46 mm. Wymiary są ważne, rozmiary ponoć nie…;-)

Poniżej wersja ze wstążką pierwotną, nie wojenną, odwrócony awers z rewersem – pewnie przypadkowo – co jest taką udręką trochę, wprowadzającą chaos w uznaniu co jest, a co nie jest awersem. 

A teraz poniżej wersja ,,wojenna” czyli…


…klasa VI na wstędze ,,Za Odwagę” czyli z pola bitwy. Oczywiście klasa VI była bez emalii i srebrzona lub srebrna. Początkowo ordery te były bardzo wysokiej jakości, potem było coraz gorzej…Poniżej wersja ,,republikańska” (1946-50), w której odwrócony jest awers z rewersem względem wstążki, może kogoś raziły te narodowe kolory, może przypadek.. Lew nie ma już korony.

Jeszcze na koniec wersja z koroną ( niestety nie moja, bo nie tak łatwo ją trafić..).

VI klasa z korona – ze strony https://www.emedals.com/ – Internet


I tyle o niej, przechodzimy do klasy V (kawalerskiej), ta przeznaczona była dla młodszych oficerów i bardzo zasłużonych starszych podoficerów, oraz weteranów, co nie oznacza, że nie mogli jej dostać i starsi oficerowie..

Wymiar orderu 48-51 mm.


Jeszcze jeden ( z sieci) order klasy V w odmianie bez korony, podobnie jak w klasie VI, dzieliło to na dwie odmiany jakby ,,podklasy”, wiadomo że korona raczej nobilitowała i raczej była wyższą odmianą w swojej klasie. 

Zdjęcie z Internetu – bulgariandecorations.com

Przy okazji wrzucę zdjęcie pudełka, ładne niczym japońskie, chociaz w całkiem innym ,,klimacie”. Pudełka różnią się miedzy sobą w zależności od okresu panowania władcy, podobnie jak same ordery w swoich detalach, których nie omówię bo to bardzo obszerny materiał i trudny.

Pochwale się swoim najnowszym nabytkiem poniżej, klasa V bez korony ale za to z pudełkiem w oryginale 🙂

Niestety nie doszukałem się zbyt wielu zdjęć dokumentów nadania..

Ale jeden jest, typowy dla bułgarskich nadań, pięknie zdobiony chociaz niezbyt kolorowy..

No i przechodzimy do klasy IV (oficerskiej), ten na szczęście też mam w zbiorach 🙂

Różnic co do wielkości nie ma, ale kolor orderu – tutaj złoty, zaś w V klasie – srebrny. To jest widoczne, rozeta owszem występuje – z uwagami jak wcześniej opisałem, z wyjątkiem co do wstęgi ,,bojowej”, na której rozety nie ma. Klasa IV przeznaczona była tylko i wyłącznie dla korpusu oficerskiego w przedziale szarż od kapitana wzwyż. Tutaj wersji bez korony nie było.

Jeszcze urokliwe pudełeczko IV klasy z wyróżnieniem na polu bitwy..

zdjęcie/ – Internet domena publiczna

Klasa III (komandorska) – w wymiarze orderu  54-56 mm, jest wizualnie nawet większa i ma zawiesie typowe dla komandorii, płaskie uszko, dla przeciągnięcia wstążki i noszona była oczywiście na szyi nie zaś lewej piersi jak niższe klasy.

Tutaj warto znać wymiary, bo widziałem takie ,,podróbki” z klasy IV, dosyć nieudolne na szczęście. Jedyną wskazówką jest wymiar !!

Z moich zbiorów, ale zdjęcie robione niestety na szybko, więc takie sobie 🙂

III klasę nadawano wyższym dowódcom, bardzo często od szczebla dowódcy pułku. 

Klasa II (Wielki Krzyż Oficerski) to znowuż znana z innych orderów ,,wieloklasowych” zasada, że nie różni się od klasy III niczym (w tym rozmiarami)  oczywiście poza  gwiazdą przypinaną na piersi, tak jest i tutaj. 

Gwiazda urocza !!

Sama gwiazda ma rozmiar 88 mm.

Prezentowana poniżej na zdjęciu jest dodatkowo  z wieńcem wyróżniającym nagrodzonego za zasługi na polu bitwy. Dodajmy że klasa II przynależna była generałom.

zdjęcie/ – Internet domena publiczna


Klasa I to inaczej klasa I – (do 1933 Wielki Krzyż), w odróżnieniu od wprowadzonego w 1933 roku Wielkiego Krzyża- juz bez klasy. Reforma ta przeprowadzona przez Borysa III, trochę namieszała, nie tylko z tym orderem. Klasa I była przynależna generałom i to nie tylko bułgarskim.

zdjęcie ze strony https://www.emedals.com/ – Internet
zdjęcie ze strony https://www.emedals.com/ – Internet
zdjęcie ze strony https://www.emedals.com/ – Internet

Zauważyć możemy, że gwiazda wygląda trochę inaczej, Przede wszystkim jest mniejsza o 4 mm od gwiazdy klasy II. Ma indywidualne cechy związane  panowaniem danego władcy, ale sam order w klasach I-III jest rozmiarowo taki sam, więc trzeba uważać by się nie nabrać. 

Dochodzimy do Krzyża Wielkiego, oddzielnej klasy- ustanowionego raczej tylko dla koronowanych głów, naczelnych wodzów, dowódców w zwycięskich wojnach etc.

Zwraca uwagę inny typ wstęgi niż w klasie I oraz 97 mm gwiazda olbrzym i niemniej monstrualna rozeta na wstędze !!

zdjęcie ze strony https://www.emedals.com/ – Internet
zdjęcie ze strony https://www.emedals.com/ – Internet
zdjęcie ze strony https://www.emedals.com/ – Internet


Uff robi wrażenie ! 

Na koniec pogaduszki, a przed tym co tygrysy lubią najbardziej, czyli cenami rynkowymi poszczególnych klas – gwoli podsumowania tematu. Zobaczmy na trójklasowy współczesny reaktywowany Order Zasługi Wojskowej, dla ścisłości reaktywowany w 2004 roku. Wstęga czerwona, sam order posiada obecnie 3 klasy, graficznie wyglądają tak.

Na zdjęciach… 

Najwyższa I klasa

Zdjęcia ze strony rządowej Republiki Bułgarii – prezydenckiej – Internet

Klasa II (komandoria) – zdjęcia nie znalazłem ale nie różni się wielce od klasy III, tylko zawieszana jest pod szyją, gwiazdy nie posiada.

Klasa III

Zdjęcia ze strony rządowej Republiki Bułgarii – prezydenckiej – Internet

Ot i cała historia tego orderu. 

Jak kształtuje się rynek i ceny tych orderów? Ogólnie klasy VI-IV są często spotykane, w cenach dla klas najniższych  nie ma niczego szokującego, Dla orderu bez pudełka cena jest mniej więcej taka:

Klasa VI 400-600 PLN, za wersje z koroną, klasa V 500-700 PLN, nawet trochę więcej w wersji z bojowym wieńcem. Klasa IV ok 800-1000 PLN, i jak wcześniej wersje z wieńcem droższe. Klasa III 1500-3000 PLN, tutaj najwyższe ceny oczywiście za wieniec bojowy, bo jakże by inaczej.. Sama gwiazda II/I klasy od 4500-6000 PLN, klasa II to suma ceny gwiazdy i klasy III, przyznam się, że nie widziałem klasy drugiej w sprzedaży w komplecie, ale klasę I owszem w cenie do 20 tysięcy złotych, ale i dla mniej zamożnych ..tańsze” za ok. 15.000 PLN. Krzyż Wielki ,,bezklasowy” to podobny wydatek. Nic tylko oszczędzać albo sprzedać nerkę 🙂

Rzecz jasna pudełka podnoszą cenę, z kwaśną mina dodam, że znacznie podnoszą. Same pudełka też są w sprzedaży. Sprzedający zarabiają więcej dzięki temu, pisaliśmy i o tym kiedyś. Pudełek są w sprzedaży ogromne ilości, chyba są celowo rozkompletowywane by osiągnąć sumerycznie wyższą cenę.

No i jak jest z falsyfikatami i kopiami? Niestety są i to sporo. 

I są one bardzo niebezpieczne, bo jak się juz ktoś podejmie fałszerstwa takich cudności, to stara się to robić dobrze. Najwięcej jest ,,pasówek” wykorzystujących w klasie VI korony z innych orderów bułgarskich, lub wręcz korony są dorabiane i to nieźle…. Korony podnoszą cenę w klasie VI. W klasie Vi IV trochę spokoju, V czasami ponoć ,,przerabiana” na klasę IV, przez nakładanie pozłotki, widać na pierwszy rzut oka. Klasa IV czasami przerabiana na III, i jak ktoś nie zna rozmiarów tych klas to może utonąć. No i klasy wyższe, raj dla fałszerzy, gwiazdy podrabiane, wstęgi dostępne jako zamienniki fantastycznej jakości zresztą. Produkowane (wstęgi) chyba w Chorwacji ( no ale oni słyną z precyzji w przemyśle dziewiarskim). W sumie nawiązując to krawaty są pomysłem chorwackim, a raczej pomysłem najemnych żołnierzy chorwackich w wojnie 30 letniej….. ). Więc pola do popisu dla chcących wzbogacić się kosztem kolekcjonerów – nie brakuje. Przed Orderem Zasługi Wojskowej większym wzięciem u fałszerzy cieszy się Order Św. Aleksandra, chyba łatwiej go podrobić. Coś wiem i o tym bo o mały włos bym się wyłożył na najniższej klasie…. W każdym razie uważać trzeba i jak są wątpliwości, to nie ma sensu kupować.

I to tak by było na tyle, mało tym razem historii, ale chciałem zamknąć temat w jednym odcinku, by nie rozwlekać tego w nieskończoność. 

Zdaję sobie sprawę że wielu rzeczy o orderze nie napisałem, wiele pominąłem, ale to tylko blog, gdyby ktoś miał wiedzę zapraszam do komentowania, pomocy w przeredagowaniu, uzupełnieniu tekstu. 

A cóż o Polakach nagrodzonych tym orderem, byli jacyś? Oczywiście że byli, tylko wymienię nazwiska znane każdemu miłośnikowi polskiej broni i barwy..

Bruno Olbrycht, Czesław Januszkiewicz, Gustaw Orlicz Dreszer, Zygmunt Gilewicz i wielu innych stosownie do stopni honorowani byli klasami oficerskimi, komandoriami ale i najwyższymi nagrodami…

I tak czas zakończyć pogaduchy na dzisiaj, może nie zanudziłem, może zachęciłem do kolekcjonowania (nie daj Boże, bo ceny pójdą znowu w górę), a tymczasem przygotowując się do kolejnego rzutu afrykańskich upałów siadam do kończenia wpisu o odznakach kwalifikacyjnych czyli znowu klimat CK monarchii 🙂

do usłyszenia !

Przemek

W odpowiedzi na “Bułgarskie przysmaki cz.1 – Order Zasługi Wojskowej”

Krzyż rzeczywiście piękny, chociaż jako zboczek na punkcie AW widzę pewne ciągoty w tamtą stronę. Nie znam żadnego grawera z Bułgarii. Wszystko zlecali na zewnątrz?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Share on Social Media